Córka polskiego konsula zamordowanego w Izraelu przybyła wybaczyć
środa, 14 grudnia 2011 19:12
Córka polskiego konsula zamordowanego w Izraelu przybyła, aby wybaczyć. Barbara Hulanicka potrzebowała 63 lat od czasu, gdy Lechi zamordowało jej ojca.
Wczoraj wylądowała w kraju, aby pogodzić się z synem twórcy tej organizacji i odwiedzić grób ojca. Barbara Hulanicka miała zaledwie 12 lat, gdy ludzie z Lechi zamordowali jej ojca, konsula polskiego w Jerozolimie, Witolda Hulanickiego, dzień przed planowanym wyjazdem całej rodziny do Londynu. Od tego czasu nie miała odwagi powrócić do Izraela, dla niej otwartej rany, i nawet nie odwiedziła grobu ojca.
Wczoraj, po upływie 63 lat, wylądowała w Izraelu, zdecydowana odwiedzić grób ojca na katolickim cmentarzu na górze Syjon.
Tam, koło grobu Oskara Schindlera, pogrzebany jest jej ojciec...
- Smutno mi i jednocześnie cieszę się z pobytu tutaj. Powrót do Izraela jest dla mnie niesamowity - powiedziała wczoraj przez łzy Barbara, dzisiaj przedstawicielka świata mody, właścicielka ekskluzywnego butiku z ubraniami Biba w Londynie. Minęły dziesiątki lat od czasu gdy zwykła była spacerować z ojcem po ulicach Erec Israel i uczęszczać do szkoły rolniczej. Dzisiaj już jest gotowa do zamknięcia kręgu.

Jair Stern, syn Abrahama Sterna oraz Barbara Hulanicka, córka Witolda Hulanickiego
fot. maariv
- Jestem wzruszona pobytem tutaj i pielgrzymką na grób ojca. Tak wiele lat nie byłam w stanie tutaj przyjechać, bo była to pamięć dla mnie zbyt bolesna - powiedziała Hulanicka, która przybyła tutaj jako gość Izraelskiej Rady Kontaktów Zagranicznych ustanowionej przez Światowy Kongres Żydowski pod kierownictwem dr. Lorensa Wajnbauma i ambasady polskiej w Izraelu. Hulanicka przybyła do Izraela aby wziąć udział w sympozjum na temat zamordowania jej ojca. Witold Hulanicki zaczął służyć jako polski konsul generalny w Brytyjskim Mandacie Palestyny i Transjordanii w marcu 1937 roku i kontynuował pracę na tym stanowisku z ramienia polskiego rządu emigracyjnego w Londynie.
W granicach swych kompetencji starał się, aby jego rząd uznał polityczny status osadnictwa żydowskiego i jego kierownictwa, a nawet zaprzyjaźnił się z członkiem Ecel i przyszłym założycielem Lechi Abrahamem Sternem.

Abraham Stern
Jedenaście lat służył Hulanicki w Erec Israel, mieszkał z małżonką i trojgiem dzieci. Dnia 26 lutego 1948 roku, dzień przed planowanym wyjazdem wraz z rodziną do Londynu, i pomimo jego przyjaźni ze Sternem, został zamordowany przez ludzi z Lechi z podejrzeniem szpiegostwa na rzecz Anglii i Arabów.

Gdy szedł ulicą Beniamin Metudela w Jerozolimie, podeszli do niego ludzie Lechi, przedstawili się jako członkowie organizacji Hagana i poprosili go aby poszedł z nimi. Następnego dnia słyszano strzały i znaleziono jego ciało w wiosce Szejch Bader (dzisiaj Givat Ram) ze związanymi rękami. W rozmowach telefonicznych z redakcjami gazet ludzie Lechi podali, że zamordowali konsula i dziennikarza polskiego za to, że służyli bandom arabskim za szpiegów. Izabela Ginur i Gidon Remez, zajmujący się badaniem Związku Radzieckiego i sowieckiej tajnej działalności w okresie mandatu brytyjskiego, podali w swych badaniach z 2011 roku, że Hulanicki rzeczywiście został zamordowany przez ludzi z Lechi i powodem była działalność antykomunistyczna Hulanickiego i jego praca w ramach służby wywiadu amerykańskiego. To sowieci mieli wmanewrować Lechi w ten mord.
Dokumenty, które odnaleźli Ginur i Remez u Barbary, córki Hulanickiego, potwierdziły że współpracował z Amerykanami w walce przeciwko Związkowi Radzieckiemu o władzę w Polsce. Po zamordowaniu jej ojca wdowa i troje dzieci wyjechali do Wielkiej Brytanii. - Dziś po ogłoszeniu wyników śledztwa jestem zdumiona, że wreszcie sprawiedliwość zwyciężyła - powiedziała Barbara Hulanicka.
- Wspominam te dni, gdy mieszkałam w Ein Kerem i chodziłam do miejscowej szkoły rolniczej. Pamiętam jak ojciec zabierał mnie na pływanie w Morzu Martwym i te zapachy jerozolimskie. Pamiętam także jak ja i ojciec chodziliśmy razem po ulicach. To był po prostu wspaniały okres, który niestety urwał się po zamordowaniu go - powiedziała Barbara Hulanicka.
tłumaczenie tekstu, który ukazał się w dzienniku Maariv (język hebrajski)
O tym spotkaniu można przeczytać również na stronie World Jewish Congress oraz w Haarec (oba teksty po angielsku)
Przedyskutuj to na forum. (5 posts)
Ostatnio dodane
- Ofiara palestyńskiego apartheidu czeka na egzekucję w celi śmierci
- Izraelożercy dostali szału z powodu dudków
- Ustępujący dowódca: zbrodnia w Itamarze to moja wina
- José María Aznar: Chamenei powiedział mi, że Izrael trzeba wypalić do gołej ziemi
- Ein Brera - nie ma alternatywy
- Nasrallah: nadchodzi dzień zagłady
- Brutalny gwałt wstrząsnął Tel Awiwem
- Palestyński mufti o Jerozolimie i muftim Egiptu
- Ben Snuf "Podróż" - piosenka w tłumaczeniu i transliteracji
- Władysław Szlengel po hebrajsku
- Castro Street Art Project 2012
- Turecka paranoja. Kolorowy ptaszek izraelskim szpiegiem!
- Mija 38 lat od masakry w Maalot
- Żydowski dylemat. Jak sprowadzić papugi na dobrą drogę?
- Nowa Latma (Mahadurat HaSzewet)
- Omar Faris - ulubieniec Grodzkiej, Gosiewskiej, Szczypińskiej i Nowickiej
- Endecy: precz z Alejami Jerozolimskimi!
- Arabstwo zaatakowało żydowskich studentów w Tuluzie
- Drzewko bazyliowe? Tylko w Izraelu
- Izraelczycy a sprawa nigeryjskich glonów
Popularne
- Otwarty list do Roberta Stefanickiego z "GW"
- Polskie obozy śmierci a stolica Izraela
- Unikalne filmy z wizyty L. Kaczyńskiego w Izraelu (2006)
- Oświadczenie syna Władysława Szpilmana
- Izrael kupił od USA myśliwce F-35
- Prawosławie - cud zejścia świętego ognia w Jerozolimie
- Malka Kafka, czyli koszerność na widelcu
- Wstrząsający list Pani Ireny Sendlerowej o Wierze Gran
- Miss Israel 2010 - Shavit Wiesel
- Tarasy - ogrody bahaickie na Górze Karmel w Hajfie
- Arabski jest trudny!
- Siostra Miriam z Jerozolimy - wywiad portalu Erec Israel



