Flirt z pomidorem, czyli historia bitwy językowej

Dziennik "Jediot Achronot" oraz Akademia Języka Hebrajskiego ogłosili konkurs z okazji 100-lecia działalności komitetu językowego i 153. rocznicy urodzin Eliezera Ben Jehudy (1858 – 1922). Organizatorzy chcą stworzyć nowe słowa hebrajskie w miejsce słów obcych, używanych dzisiaj w hebrajskim.

W ostatnich 100 latach hebrajski bardzo się zmodernizował i dodano tysiące nowych slow. Warto wspomnieć takie słowa jak „teka” i „szeka” (wtyczka i gniazdko), „ hafrata” (prywatyzacja), „mejda” (informacja) czy „icumim” (sankcje).

Organizatorzy czekają na propozycje hebrajskich odpowiedników dla takich słów jak „chat”, „portal” lub „status”.

Eliezer Ben Jehuda, fot. roadtostatehood.org

 

 

Ben Jehuda powiedział kiedyś, że są dwie rzeczy, bez których Żydzi nie mogą stać się jednym narodem: kraj i język.

Język hebrajski ciągle się sam odnawia i reformuje. Co roku przybywa więcej i więcej nowych slow. Niektóre z nich trafiają do hebrajskiego słownika, a niektóre pozostają w tyle, oczekując uznania. Historie stojące za tymi słowami – podobnie jak historia tego narodu – są wypełnione pasją, gorącymi sporami i olśnieniem ostatniej minuty.

Poniżej jedna z takich historii...

 


Rabin Jehiel Michael Pines (1843–1913) z małżonką

 

Jeden z ojców syjonizmu religijnego rabin Jehiel Michael Pines siedział w swoim ogrodzie aż nagle jego oczy spoczęły na owocu pomidora.. Był okrągły i czerwony, wstydliwy i pociągający... Rabin obserwował go przez chwilę, a przez głowę przeleciała mu w tym momencie myśl: jeśli jego piękność przypomina mu miłość i pożądanie, to dlaczego nie nazwać go agwanija?

Rabin został zainspirowany nazwą tego owocu w językach europejskich, po niemiecku pomidor to Liebesapfel – jabłko miłości. Ale nieżyjący juz lingwista dr Reuwen Siwan opowiedział, ze ta problematyczna nazwa nie spodobała się w tamtym czasie mieszkańcom kraju i nie chciano tej sprośnej nazwy.

Pomidora uważano za afrodyzjak już w XVI wieku, a w literaturze angielskiej z tamtego czasu pomidor był nazywany "love apple", co miało również odniesienie w dzisiaj już archaicznym niemieckim słowie "Liebesapfel" i francuskim "pomme d'amour". Angielskie "tomato" używane dzisiaj pochodzi już z języka Azteków ("xitomatl ").

Włoski botanik Piero Andrea Mattioli, który pisał po łacinie, nazwał pomidora w roku 1544 "malum aureum", czyli złotym jabłkiem. Malum aureum zamieniło się we włoskie "pomo d'oro", a potem we francuskie "pomme d'or" i polskie "pomidor". Po hebrajsku "złote jabłko" było już zarezerwowane przez pomarańczę - tapuach zahaw, w skrócie tapuz.

Słowo pomodoro trafiło potem do języka arabskiego i zamieniło się w słowo bandora (Arabowie nie znają i nie potrafią wymawiać litery "p"). Ben Jehuda proponował, żeby pomidor po hebrajsku nazywał się badura בדורה. To była jedna z potyczek  językowych, które Ben Jehuda sromotnie przegrał.

Rabin Jehiel Michael Pines uważał, że to słowo nie ma semickiego rodowodu i zaproponował swoje, które nawiązywało do europejskich ciągotek nazywania pomidora jabłkiem miłości - agbanit עגבנית, które potem zamieniło się w agbanija, a dzisiaj ma formę agwanija. Korzeń tego słowa עגב oznacza kochać i pożądać. Na przykład weneryczna choroba zwana syfilisem po hebrajsku nazywa się agewet עגבת.

Ciekawy też był spór o końcówkę. Chaim Nachman Bialik (1873 – 1934), wielki żydowski poeta uznany za narodowego poetę Izraela, nie cierpiał końcówki "-ja" w słowie agwanija. Proponował agwanit.

Dlatego w jego wierszu dla dzieci o ogrodowych grządkach burak (selek) nie tańczy z "agwaniją", ale z "agwanit”...

 

 

 

 

 

 

 

Share/Save/Bookmark

Przedyskutuj to na forum. (9 posts)
Yom Shabbat, 27 Iyyar 5772

Naszą witrynę przegląda teraz 183 gości i 6 użytkowników 

 

RSS

 

Jerozolima ירושלים

Przelicznik walut

Kwota:
Z:
Na: